Niepozorne wzgórza i zapomniany kamieniołom bazaltu – gmina Niemcza kryje miejsca, które potrafią zaskoczyć. Zapraszamy na krótką wycieczkę po okolicach Gilowa, gdzie przyroda, geologia i historia splatają się w jedną, fascynującą opowieść.

Kolec to bazaltowe wzgórze wznoszące się na północ od Gilowa. Leży w południowej części Wzgórz Krzyżowych i osiąga wysokość około 342 m n.p.m. Na przedwojennych mapach występował pod nazwą Russe, natomiast jego niższy wierzchołek określano jako Stachelberg (326 m n.p.m.). Dziś na większości map oba te wzniesienia funkcjonują pod wspólną nazwą „Kolec”.

Wędrówkę na Kolec najłatwiej rozpocząć w Dobrocinku. Samochód można zostawić na placu na skraju wsi, a dalej ruszyć pieszo zielonym szlakiem wzdłuż lasu. Już po kilku minutach krajobraz zaczyna się zmieniać, a niepozorne wzgórza odsłaniają bogatą historię geologiczną i przemysłową. Dostępna jest również druga trasa od strony Gilowa (też oznaczona zielonym szlakiem), jednak obecnie w wielu miejscach jest ona zarośnięta i trudniejsza do przejścia.

Najważniejszym elementem Kolca jest rozległy, nieczynny kamieniołom bazaltu. Wydobycie prowadzono tu jeszcze przed II wojną światową, a urobek transportowano kolejką wąskotorową do zakładu obróbki kruszywa (Schotterwerk). Skały Kolca to mioceńskie lawy wulkaniczne – tefryty lub bazanity, tylko potocznie nazywane bazaltami. Powstały około 20 milionów lat temu jako pozostałość potoku lawowego.

Północna część wyrobiska jest starsza, w dużej mierze zasypana i porośnięta roślinnością. Młodsza część południowa odsłania z kolei efektowną ścianę z zaznaczonymi słupami bazaltowymi. Choć brak tu regularnego ciosu kolumnowego, odsłonięcie ma dużą wartość dydaktyczną oraz krajobrazową.

Kamieniołom nie jest miejscem przeznaczonym do typowej rekreacji. Ze względu na możliwość okresowego osuwania się fragmentów skał oraz nierówne, miejscami wymagające podłoże, teren ten lepiej odpowiada osobom świadomym jego specyfiki niż rodzinom szukającym miejsca na spacer.

Kolec nie jest jedynym miejscem występowania „bazaltów” w tej części Wzgórz Krzyżowych. Podobne pochodzenie ma pobliska Góra Szańcowa, również z pozostałościami po eksploatacji, a także Dębowiec, gdzie dawne wyrobisko zostało przekształcone w składowisko odpadów.

Kolec nad Gilowem to miejsce nieoczywiste i nieco niebezpieczne, ale jednocześnie fascynujące. Łączy w sobie historię wulkanicznej przeszłości, ślady dawnego przemysłu i cichą refleksję zapisaną w kamieniu.
POWIAT 













